niedziela, 25 listopada 2012

kokokoczek.

Witajcie kochane! :)
Dziś przychodzę do Was z propozycją fryzury, bardzo łatwej zresztą. Ostatnimi czasy to moja ulubiona forma upinania włosów. Nie ukrywam,że moje włosy są już bardzo zniszczone zabiegami rozjaśniania, suszenia, prostowania... a niestety abym mogła mieć je rozpuszczone muszę codziennie myć głowę co wiąże się z codziennym suszeniem i prostowaniem. Jestem rudzielcem, a każdy rudzielec na pewno wie jak ciężki w utrzymaniu jest ten kolor. Dlatego też postanowiłam znaleźć sposób na ''dzień 2'' bez mycia i tym samym nie wypłukiwać pigmentu z włosa. Koczek jest bardzo łatwy do zrobienia - potrzebujemy tylko gumkę do włosów, wypełniacz (H&M ok.9.90zł) i kilka wsuwek. Przedstawiam Wam moją propozycję upięcia, które moim zdaniem pasuje na co dzień jak i na imprezę. K. ma swoje sposoby na włosy ''dnia 2'' są to między innymi suche szampony, o których na pewno coś opowie. :)
S.

             


4 komentarze:

  1. kupiłam ten wypełniacz ostatnio w H&M i rozstać się z nim nie mogę:) szybko, łatwo i efekt rewelacyjny:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam wypełniacz. Ostatnio robiłam fryz na wigilię, ale ja nie wiem chyba mam za duzo włosów, bo nie wygląda to tak ładnie jak u Ciebie. Jakoś miałam wrażenie ze kok jest mało stabilny, więc raczej nie poszłabym w koku na impre.

    OdpowiedzUsuń
  3. też bardzo lubię, ale wypełniacz zrobiłam sama z rajstop :)

    OdpowiedzUsuń