piątek, 9 sierpnia 2013

KONKURS :-)

Witajcie kochani!
W końcu udało mi się znaleźć chwilę i mam dla Was KONKURS!


Zasady są bardzo proste:
1. Polub fanpage PRETTYFLAMING na Facebook'u
2. Polub posta ze zdjęciem konkursowym
3. Udostępnij zdjęcie konkursowe 
4. W komentarzu napisz na co chcesz wydać 200zł w perfumerii SEPHORA ;-)



 Konkurs potrwa do 24 sierpnia (włącznie) br. Liczę na kreatywność i życzę powodzenia ! 
SAN xx

53 komentarze:

  1. Wydałabym na wielką paletkę z cieniami firmy Sephora. Mam średnią i właśnie kończą mi się w niej cienie, a są świetne - dobrze napigmentowane, trwałe, kolory śliczne! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdecydowanie przeznaczyłabym na dobranie idealnego podkładu do mojej cery na takie upalne dni. Każdy jaki do tej pory miałam miał swoje wady i zalety a teraz szukam takiego ideału. Myślę,że za bon udałoby mi się taki odszukać :]

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakieś perfumy o kwiecistym zapachu i jakieś pędzle do makijażu ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie wydałabym te pieniążki na perfum dla ukochanego:) uwielbiam męskie zapachy, uwielbiam jego zapach, lubię go czuć później na sobie, swojej poduszce:) najpiękniejsze zapachy świata:) a uśmiech na jego twarzy także jest świetnym prezentem dla mnie.. :)

    Monika Walter

    OdpowiedzUsuń
  5. te pieniążki chętnie bym wykorzystała na zakup Paco Rabanne One Milion dla mojego mężczyzny ;) wiem, że mu się bardzo podoba, a cena... no wygórowana ... miło by było mu podarować takie cacko:)

    jeśli nie, cóż-dalej będę składać w skarbonce:D

    OdpowiedzUsuń
  6. pieniążki wydałabym na fluid;)
    Sylwia C

    OdpowiedzUsuń
  7. Chętnie taką kartę sprezentowałabym mamusi,niech sama wybierze sobie co jej się podoba:) jej też należy się kosmetyczne szaleństwo:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kartę wydałabym pewnie w ciągu 5 minut na:
    S-seksowne perfumy
    E-exotic spa do pielęgnacji ciała
    P-podkład matujący
    H- "hot-now" lakier do paznokci neonowy
    O-olejek do ciała ze złotymi drobinkami
    R-róż
    A-akcesoria typu pędzle

    OdpowiedzUsuń
  9. 200zł wydałabym na jakiś porządny kosmetyk do pielęgnacji twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. 200 zł wydałabym na perfumy lub lakiery do paznokci ,których wciąż chcę więcej i więcej

    OdpowiedzUsuń
  11. Kupiłabym mojemu ukochanemu jakieś cudownie pachnące, markowe perfumy np. HUGO BOSS Boss Bottled. Kocham kiedy mój mężczyzna pięknie pachnie, a i on lubi interesujące zapachy perfum, więc byłby to prezent dla nas obojga. 29 lipca mieliśmy 7. rocznicę ślubu, na którą właściwie nic ode mnie nie dostał, więc na to konto pojechalibyśmy sobie do Sephory

    OdpowiedzUsuń
  12. Wygrane 200zł połączyłabym z kartką 100zł która udało mi się wygrać wcześniej i kupiłabym sobie perfumy o jakich normalnie nie mogła bym nawet marzyć ;) Rozpylając je, rozpylałabym dobrą energię, udowadniając że jeśli czegoś pragniemy i mocno w to wierzymy i marzymy by nasze marzenie staną się rzeczywistością!

    OdpowiedzUsuń
  13. <3

    Taki bonik od SEPHORY od razu bym wydała
    kupiłabym sobie piękne perfumy- jakich nigdy ne miałam :)
    Bo nasze życie jest tak utkane... że mimo iż słońce świeci
    Najważniejsze dla każdej matki- są potrzeby dzieci :)

    Więc w SEPHORZE zrobiłabym zakup - ot bez wyrzutów sumienia :)
    Skończyły by się na chwilę troski- ziściłyby się moje marzenia :)
    Prettyflaming ta okazję daje i zamierzam skorzystać
    Nadzieja błądzi w mym szarym życiu- a dzisiaj znowu przyszła :)

    I bym pachniała jak jakaś królowa- drogo i tajemniczo
    a co nie można mi tak pomarzyć? niech zmysły się zachwycą.
    Jednak i tak jak się uda- będę je oszczędzała
    by tak szybko się nie skończyły- na wyjątkowe okazje bym miała :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Koralową szminkę która rozgrzeje mój wizerunek do CZERWONOŚCI
    Oulary słoneczne przez które spojrze na świat w RÓŻOWYCH barwach
    Lekko orzeźwiajaca mgieła do ciała dzięi której bede mieć ZIELONO w głowie
    Oryginalną perfumetkę która bedzie BIAŁYM krukiem mej kosmetyczki
    Róż do policzków bym przestała byc skromną SZARA myszką
    Yaskarwą paletka kolorów żeby poczyc się ja NIEBIESKI ptak



    OdpowiedzUsuń
  15. Na pewno na zmysłowy zapach dla siebie i dla męża,który ma w kieszeni węża :)

    OdpowiedzUsuń
  16. za te 200 zł kupiłabym sobie perfumy dla siebie i mężusia;)

    OdpowiedzUsuń
  17. CHCIAŁABYM WYGRAĆ KARTĘ PODARUNKOWA:) OBSERWUJĘ JAKO SYSUNIA1988:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Under my spell Noelle

    Najnowszy zapach Benefit w rodzinie Crescent Row. Zapach z kategorii egzotyczno-drzewnokwiatowej. Noelle jest tajemnicza, uwodzicielska, glamour...
    Woda toaletowa
    50 ml - 159 zł

    TWÓJ PREZENT:
    Przy zakupie dowolnego zapachu Benefit z serii Crescent Row - maseczka do spania w prezencie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Lista marzeń:
    Maskara Lancome Hypnose oraz Yves Saint Laurent Touche Eclat :)

    lubię na FB jako Aniela M. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Kupon prezentowy przeznaczyłabym na Kasetkę magnetyczna ARTDECO z kolorowym uzupełnieniem
    - ech... ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kartę podarunkową wykorzystałabym na zakup dobrego eye-linera- bez niego wyrazistość mojej twarzy zamiera.
    Za resztę pieniędzy perfumy dla męża bym kupiła, czym wielką radość bym mu sprawiła:)


    PS. udostępnione na FB https://www.facebook.com/aneta.okruszko.milewska/posts/1407165592836000

    OdpowiedzUsuń
  22. To jest gratka dla mojego serca. Moje serce wciąż odkłada kasę i próbuje kosmetyków do włosów co poskromią jej niesforne kosmyki. Ja je kocham gdy spadają na mąż twarz a ona twierdzi że się puszą". Więc bym jej kaprys zaspokoił i podarował nie jeden kosmetyk dla tych pięknych włosów które pachną na mej poduszce do rana.

    OdpowiedzUsuń
  23. Jak się zastanowiłam to wyszło mi tyle rzeczy, że to 200zł nie wystarczy. Na pewno w pierwszej kolejności kupię perfumy. Jakiś boski sexowny zapach. Przydała by się i paletka cieni i oczywiście obowiązkowo nowy lakier do paznokci w sam raz do kolekcji.

    OdpowiedzUsuń
  24. Chciałabym zaszaleć i z góry nie ustalać listy zakupów, bo takie wypady do drogerii są dla mnie najbardziej udane :) Może byłyby to cienie w fantastycznych neonowych kolorach, albo zapach, który spodobałby się mojemu nosowi :) Lubię spontaniczne zakupy, które są zawsze dla mnie wielką zagadką.

    OdpowiedzUsuń
  25. Zapach dla mojego mężczyzny <3

    OdpowiedzUsuń
  26. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja spełniłabym swoje wielkie marzenie i zakupiła perfum o którym marzę dkny delicious a jeśli mi by coś zostało to kupiłabym młodym dziwne stworki do kąpania i tym samym cała rodzina dobrze by się bawiła . A mój mąż mógłby wreszcie widzieć uśmiechniętą mą twarz i poczuć ten niebiański zapach który teraz zna tylko z mych opowieści.

    OdpowiedzUsuń
  28. Mam wiele kosmetycznych marzeń, nie posiadam żadnych luksusowych kosmetyków a marzy mi sie ich wiele : szminka Chanel, woda toaletowa Prada Milano Infusion de Rose czy CHANEL Coco Mademoiselle balsam do ciała. Mam jednak małą "wadę", wolę spełniać marzenia innych niż swoje i na 100% wybrałabym wodę perfumowaną Chloé Chloé, do której moja mama wzdycha odkąd otrzymała ich próbkę w sklepie. Jest zakochana w tym zapachu i muszę przyznać, że rozumiem tą bezwarunkową miłość. Zapach jest cudny i zwala z nóg, nawet mnie, choć zawsze miałyśmy różny gust do zapachów. Po pierwszym użyciu powiedziała, że takiego zapachu szukała całe swoje życie (54 lata) więc nie zastanawiałabym się ani chwili na co wydać te 200 zł. Miłość nie zna granic :)

    OdpowiedzUsuń
  29. u mnie mało lakierów do paznokci.
    Poszalała bym wybierając coś z O.P.I. lub nails inc. lub typowo sephora
    uwielbiam też kosmetyki do kąpieli. Potrafią ożywić mnie na cały dzień.
    Jeśli by mi starczyło to może wybrała bym jaką małą perfumetkę do torebki

    OdpowiedzUsuń
  30. Czesc :) Przede wszystkim, to karte podarowalabym swojej siostrze, ona juz by doskonale wiedziala jak ja spozytkowac ;) Mysle jednak, ze kupilaby sobie perfumy Coco Mademoiselle od Chanel o ktorych niedawno mi wspominala. Fajnie dawac odrobine szczescia innym :)
    dzieki!!
    peniamm@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  31. Kupilabym sobie ogromna paletke do makijazu : cienie we wszystkich kolorach teczy, pomadki i roze w rozniastych odcieniach.. Bo jakkolwiek w wypowiedzi kreatywna nie wiem czy byc potrafie, to w wyrazaniu siebie poprzez makijaz juz jak najbardziej tak!!! Najwspanialsze jest to, ze nie potrzeba byc Rembrandtem, by moc wyczarowac na swej twarzy arcydzielo..
    Milena

    OdpowiedzUsuń
  32. Kupiłabym perfumy, ale nie dla siebie tylko dla mojej najlepszej przyjaciółki - mojej mamy i dla mojego ukochanego :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Odkąd zobaczyłam Sephorową paletę do makijażu dosłownie śni mi się ona po nocach! :) marzę o profesjonalnym kuferku pełnym cudownych kosmetyków, które wydobędą piękno z każdej mojej klientki. Chciałabym aby moja pasja dawała radość nie tylko mi ale i innym, dlatego kiedy pod koniec pokazuję kobiecie efekt końcowy i widzę uśmiech jest to chwila nie do opisania, cudowne przeżycie! pozwólcie mi proszę robić to co kocham i uraczcie moją wymarzoną paletą ! :) wstyd się przyznać ale jeszcze nigdy nie robiłam zakupów w Sephorze, zawsze gdy widziałam ceny omijałam ją szerokim łukiem a teraz kiedy mam taką okazję nie mogę jej zmarnować. :) pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  35. Co by tu kupić za 200 złotych?.......


    B jak Błyszczyk - usta jak malinki, by letni flirt koloru różowego podarował masę wspomnień na kilka następnych lat. Błyszczyk to kosmetyk , który jest zawsze ze mną obecny, nikt więcej czasu ze mną nie spędza od …. mojego błyszczyka, zarówno w kosmetyczce jak i w torebce zajmuje honorowe miejsce. Czas uzupełnić zapas!

    R jak Róż do policzków - niech będzie niczym różowe okulary -doda optymizmu i pewności siebie! Różowiutkie policzki = zdrowy, świeży wygląd, czyli raz na zawsze ucinam te ciągłe pytania: „Czemuż ty taka blada?” Wolę być różowa jak świnka niż być porównywana do koloru moich ścian w pokoju (kolor wiadomy).

    P jak Perfumy - są i dla kobiety i mężczyzny, ale przyznajmy bez zbędnego owijania to my płeć piękna nie możemy bez nich żyć - jaka woń przyciągnęłaby moją uwagę? Sądzę, że świeża, cytrusowa z dodatkiem paczuli i drzewa sandałowego. Nie wiem czy taka istnieje, ale niczym przebiegły, dociekliwy detektyw jak magnes postarałabym się przyciągnąć taki aromat w moje ramiona.

    C jak Cienie do powiek! Obowiązkowo paletka w odcieniach ziemi, , moje zielone oczka miałyby piękną EKO oprawę, a tusz do rzęs BENEFIT sprawiłby mi zalotne firaneczki spod których śledziłabym ukradkowo kroki przystojniaków.

    L jak Lakiery do paznokci -na pewno nie ograniczyłabym się tylko do jednego - co najmniej 10 w różnych kolorach tęczy, a ostatnio znalazłam u siebie dziwną lakierkową pasję - malowanie flag na moich paznokietkach, nie będąc zbyt skromna przyznam, że jestem w tym całkiem dobra, moje dzieła można by już wystawiać w muzeum (żart) a co za tym idzie lakiery ubywają jak mąka w moim osiedlowym sklepiku, trzeba zrobić zapas na zimę, więc niczym lakierowy niedźwiedź rzucę się na przeróżne buteleczki tegoż upiększającego płynu by w spokojnym zaciszu mojego pokoju (maska gazowa leży przygotowana) móc testować nowe skarby.

    A więc większość kasy by poszła na lakiery? Pasja jak miłość - nie wybiera…..

    OK jakby jeszcze jakiś grosz został to z chęcią zaopatrzyłabym się w szczotkę do włosów.

    S jak Szczotka - mój stary grzebień wyrwał mi ostatnio tyle włosów, że czułam się jak ta moja lalka z dzieciństwa, której tak namiętnie lubiłam robić fryzurki w dzieciństwie…

    I skoro tylko wybiłaby przy kasie druga setka powiedziałabym STOP i rubasznym krokiem ruszyła do domu : )

    OdpowiedzUsuń
  36. 200 złotych do wydania w Sephorze sporą kwotą wydawać się może. Lecz tak wiele pokus mnie tam zwodzi, że już widzę jak ta kwota szybko się rozchodzi. Głosów i podszeptów jak wydać tę sunkę mam wiele, lecz jeden przeważa, bo w końcu najważniejsi są dla mnie przyjaciele. Moja przyjaciółka Ewa jest niezrównana i nigdy moich problemów nie olewa. Garden of Good and Eva Benefitu to jej zapach ukochany, od lat przez nią uwielbiany i używany. Chętnie jej go podaruję i moją kochaną Evi na pewno szczerze uraduję! Za resztę różową myjkę i moc kąpielowych serduszek sobie zafunduję, a potem w gigantycznej pianie po szyję zanurkuję!

    OdpowiedzUsuń
  37. Na co wydam te 200 zł? Pewnie kupię 'cosik' ;)

    Coś na nosek, coś na głos ;)
    coś na 'z włosem' i 'pod włos',
    coś na nóżkę, coś na biust,
    coś dla łokci, coś dla ust.
    Coś dla córek, coś dla męża
    który w pracy wciąż się spręża,
    by swym damom 'cosik' kupić
    a portfela nie obłupić ;)
    Coś dla psychiki koniecznie
    by być seksi-babką wiecznie.
    Coś dla oka i dla duszy,
    coś dla pielęgnacji tuszy,
    coś na skórkę, coś na włoski
    by zapewnić se look boski.
    Ale by te 'cosie' mieć,
    musi prettyflaming chcieć
    przyznać bonik na zakupy
    doceniając te wygłupy ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Trochę lat przeżyłam i stale marzyłam
    żebym sobie perfumki takie super kupiła.
    A gdybym ja kartę taką otrzymała
    zapach wymarzony na pewno wybrała.
    I po odrobinie pryskała na ciało
    by na długie lata kropelek starczało.
    Z "PRETYFLAMING" to szczęście może mi się zdarzy
    i z SEPHORĄ radość, ach seniorka marzy...:)

    OdpowiedzUsuń
  39. Dwieście złotych? Toż to kolorowy zawrót głowy!!
    Jeszcze nigdy nie miałam tylu pieniędzy na wydanie
    (Rozumiesz: mąż, dwójka dzieci...)
    Dlatego nawet trudno mi uwierzyć w taką rozpustę:
    ale jestem Kobietą, więc dla mnie to nic trudnego,
    tylko trzeba puścić wodze fantazji ;-)
    Więc z pewnością: dobry kremik nawilżający i odżywiający, puder BB,
    paleta cieni ( Sephora ma cudny ich wybór), kredka, mascara,
    melczka do ciała, perfumy, szampon do włosów.
    Ach, nawet same o tym myślenie wprawiło mnie w szampańki nastrój !! :-)))

    OdpowiedzUsuń
  40. Ciekawska Beti do Sephory się wybrała
    Bo wygrany kupon na dwie stówy dostała
    Ale już przy wejściu dylemat się pojawił
    Który jej jednak trudu nie sprawił
    Tyle pieniędzy toż to Sephorę obrabuję
    Ach, jak w siódmym niebie się czuję!
    Ciekawska Beti w stronę tuszów do rzęs podreptała
    Bo chrapkę na Rimmela od dawna już miała
    Ale się okazało że Maybelline w promocyjnej cenie
    Choć w sumie mam dwie stówy - usłyszeć można było mruczenie
    To w takim razie obydwa zapakuję
    Przyjaciółkę na urodziny nim uraduję
    Po drodze jeszcze pani w drogerii się zapytała
    Jakie kobiece perfumy by jej zaoferowała
    Zapachy Diora i Versace mijała
    I przestać wąchać ich nie chciała
    Chcę pachnieć kobieco i elegancko jak na businesswoman przystało
    I aby miliony mężczyzn się za mną oglądało
    Po tym jak perfumkę w rozsądnej cenie wybrała
    W stronę artykułów do kąpieli pognała
    Dzięki tym żelom, świeczkom i myjkom kolorowym
    Moja łazienka będzie imperium zapachowym
    Będę jak dama leżała i pachniała
    I olejków sobie ciągle dodawała
    Ciekawska Beti tak w marzeniach popłynęła
    Że niemal półkę ze szminkami minęła
    A to przecież kosmetyk niezbędny
    Bez niego makijaż nie będzie ponętny
    W ciągu roku tony szminki zużywam
    Bo na randkach często bywam
    Więc do koszyka kilka sztuk zapakowała
    A szmineczki w różnych odcieniach wybrała
    Teraz przejdźmy do kosmetyków dla włosów
    Nigdy nie wydaję na nie kokosów
    Ale raz się żyje! Teraz zaszaleję
    Trochę więcej życia w moje włosy wleję
    A może nowy kolor by tak wypróbować?
    I moich przyjaciół tym zaszokować
    Czemu nie? Wezmę Loreal odcień rudy
    Mój brąz daje mi same powody do nudy
    Wszędzie brunetki - to ja będę inna!
    Drapieżna, seksowna już nie taka niewinna : )
    Po tej naradzie we własnym sumieniu
    Podliczyła produkty w oka mgnieniu
    I zdecydowała do kasy powędrować
    A potem pędem do domu by próbować i testować
    Zakupy się udały - nie kryła swych emocji
    Do szczęścia nie potrzebowała żadnych promocji
    Wystarczyła karta co prezenty jej zapewniła
    I dzięki której na zmianę koloru włosów się odważyła :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  42. Jak mieszka się z rodziną,
    różne zapachy zza drzwi płyną,
    gdy panowie idą do pracy.
    Inny zapach codziennie,
    a tak piękny niezmiennie,
    więc trzeba to sprawdzić, rodacy ;)

    Wzięłam na spytki zięcia,
    bo pachniał lepiej od księcia
    i ma mi zaraz zdradzić czym.
    Działanie z zaskoczenia
    jest nie do przecenienia,
    bo szybko poradziłam sobie z nim ;)

    Pierwszego dnia CALVIN KLEIN,
    "OBSESSION FOR MEN".
    Drugiego -"DWÓJKA" GUCCIEGO,
    już miałabym problem z wyborem,
    a zięć, z właściwym sobie humorem
    rzekł: a co do dnia trzeciego...

    GUERLAIN "HERITAGE" (scheda).
    Z równowagi wyprowadzić się nie dam,
    bo nie wystarczy tylko chcieć...
    Zdradź, gdzie kupujesz te wonności?
    (ani chybi z certyfikatem jakości).
    Ja muszę wszystkie zapachy mieć!!

    Gdy zdradził, że w SEPHORZE,
    wyszeptałam: "o, boże"
    chyba nie jest tak źle.
    PrettyFlaming stwierdziła,
    że po weekendzie jest miła
    i dla fanów konkurs ogłosić chce :D

    Tak więc cieszę się wielce,
    gdybym wygrała bon, to choć po kropelce
    każdego z tych zapachów kupię ;)
    Rzecz jasna, nie dla siebie,
    dla męża, co często w ogródku grzebie
    i tak naprawdę perfumy ma w... ;)

    Ale już ja go przekonam,
    (bo od czego jest żona?),
    by zapachy zmieniał jak nasz zięć.
    Kartę upominkową czaruję,
    gdy PrettyFlaming losuje,
    bo wielką na nią mam chęć :)

    OdpowiedzUsuń
  43. 200 złotych w Sephorze wydam na nowe, wymarzone perfumy - Daisy od Marca Jacobsa. Dlaczego? Może najpierw się przedstawię... Witam! Nazywam się Karolina i jestem perfumoholiczką. Kupuję każde perfumy, które trafiają w moje nuty zapachowe. Nie wiem skąd wziął się mój nałóg, ale myślę, że zamiłowanie do perfum odziedziczyłam po babci. Do dziś pamiętam jak godzinami oglądałam flakoniki perfum i wąchałam co raz to piękniejsze zapachy. Pamiętam też moje pierwsze perfumy, które dostałam właśnie od niej. Pachniały różą, piwonią i wanilią... Ahh... Wracając do mojego uzależnienia - mojego perfumoholizmu nie zamierzam leczyc. Już pogodziłam się z tym, że regularnie z wypłaty muszę odliczac częśc pieniędzy na perfumy i z tym, że co tydzień muszę robic miejsce na kolejne, nowe zapachy. Zresztą kupowanie perfum jest takie przyjemne... Każdy nowy flakonik kojarzy mi się z babcią...

    Oczywiście jeśli otrzymam bon i kupię perfumy będę ich używac zgodnie z zaleceniami mojego lekarza:
    * perfum nie można stosowac więcej niż 3 razy dziennie - w przeciwnym wypadku grozi to zbyt szybkim zużyciem magicznego zapachu;
    * perfumy należy przechowywac w miejscu niedostępnym dla koleżanek - grozi zazdrością;
    * perfumy można stosowac nie tylko w celu poprawy samopoczucia, ale i na codzień;

    UWAGI:
    U niektórych kobiet (mam nadzieję, że nie u mnie!) w czasie użytkowania mogą wystąpic działania niepożądane takie jak:
    - spadek pragnienia zakupowego we krwi
    - wzrost ciśnienia perfumowego
    - brak zainteresowania innymi ubraniami czy innymi babskimi poprawiaczami nastroju

    Nie umiem pisac wierszyków, więc mam nadzieję, że tak Cię 'przekonam' ;))
    Pozdrawiam!

    PS Komentarz publikuję z profilu brata, ale Twój profil i zdjęcie polubiłam,udostępniłam z mojego konta na fb - Karolina Kaliszewska
    karolina.kaliszewska2306@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  44. Wiem! Wiem! Wiem! Nakupowałabym... prezentów gwiazdkowych :) Nie lubię zostawiać tego na ostatnia chwilę, więc czemu by nie zacząć już teraz? Kobiet u mnie sporo, a każda z pewnością byłaby zachwycona kosmetykiem z Sephory :)

    a.filipowska@poczta.onet.pl
    na FB udostępnione jako Aleksandra Filipowska

    OdpowiedzUsuń
  45. może to przyziemne, ale wydałabym na pędzle Sephory !! obkupiłabym się za wszystkie czasy hehe. pędzli nigdy za wiele, a z Sephory podobno są świetne, więc miałabym okazdję się przekonać o tym ;)

    na FB jako Edyta R.
    dysia-poczta2@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  46. Wydałabym na lakiery do paznokci i na cienie do powiek ! :)
    Lubię podkreślać swoje zielone oczy,a bez pomalowanych paznokci nie ruszam się z domu :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Szanowna Drogerio Sephora!


    Piszę w sprawie karty podarunkowej, o którą toczę zażarty bój w konkursie na blogu Prettyflaming. Jeśli jakimś cudem uda mi się wygrać uprzejmie proszę o przetrzymanie mi (może być za ladą, ale nie na widoku) perfum Moschino, I Love Love. Wiem, że są one niezwykle pożądane przez kobiety, a nie chcę przegapić takiej szansy, bo gdybym otrzymała tę magiczną kartę od razu pobiegłabym w podskokach do waszej perfumerii i wzięła ten piękny flakonik prosto w swoje ramiona. Od dawien dawna marzę o tym zapachu, dzień i noc szeptem mówię - „Chcę Moschino! Chcę pachnąć i konwaliami i różą i cynamonem”. Mój mąż nie może już znieść tego mruczenia (zresztą sam zachęcił mnie do udziału w konkursie). Chciałabym mieć pewność, że ten niebiański, niepowtarzalny zapach czekałby grzecznie w bezpiecznym miejscu.

    Dodatkowo, jeśli wygram, proszę o dorzucenie kilku pachnących niespodzianek (uwielbiam niespodzianki!!!) mieszczących się wraz z perfumami w granicach 200 złotych.

    Prośbę swą motywuję tym iż niedługo zaczynam pracę w wymarzonej firmie i chciałabym pewnie wkroczyć na nową drogę kariery. Wy, ekipo perfumerii wiecie, że kobietom takie wyjątkowe zapachy do osiągnięcia sukcesu są niezbędne:)


    Proszę o pozytywne rozpatrzenie mojej sprawy.

    Z poważaniem
    kwiatowa isaura

    OdpowiedzUsuń
  48. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  49. Z tą kartą podarunkową spełniłabym swoje marzenie dotyczące perfum. Zawsze marzyłam o zapachu który będzie utrzymywał się na ciele przez dłuższy czas niestety takie perfumy są drogie i na tą chwilę mnie nie stać. Mam jednak nadzieje że miedzy tymi wszystkimi długimi i pięknymi komentarzami zostanę zauważona i spęłnie swoje marzenie. Pozdrawiam cieplutko :*
    patka017@onet.pl Obserwuję jako patka017 Buziaczki :*

    OdpowiedzUsuń
  50. Zeszłej nocy miałam cudowny sen. Śniło mi się, że wybrałam się do sklepu pełnym kosmetyków. Jedna z półek przykuła szczególnie moją uwagę. Błyszczała się i świeciła w różnych kolorach tęczy. Podeszła do niej i ku mojemu zdziwieniu okazało się, że ten cudowny świetlik na półce to perfumy Givenchy - Dahlia Noir. Zapach ten był zuchwały, intensywny i zdecydowanie zmysłowy. Fatalny, pełen fantazji, kwiat zainspirowany modą haute couture. Tańcząca mandarynka, różowy pieprz i mimoza, zawładnęły moim umysłem. Róża, irys i paczula skradły serce, a drzewo sandałowe i wanilia sprawiły, że coraz bardziej zaczęłam pożądać tego zapachu. Został stworzony dla tajemniczych indywidualistek, w końcu odnalazłam siebie zamkniętą we flakonie pełnym wyobraźni.
    Chciałam, żeby ten sen się nigdy nie skończył, ale nagle zadzwonił budzik i przewiał moje marzenia...

    OdpowiedzUsuń