niedziela, 29 grudnia 2013

Kosmetyczne prezenty od Mikołaja.

Witajcie,
Święta, święta i po świętach. Ten cudowny okres, do którego przygotowujemy się tygodniami. Gotujemy, sprzątamy, szukamy prezentów a przemijają jakby w ułamku sekundy. Dla niejednego z nas te całe przygotowania to masa stresu ale i kupa radości na myśl o chwilach spędzonych z rodziną i przyjaciółmi. Jedyne co nam pozostaje po tej cudownej aurze to wbijające się w stopy igły z choinki. ;) Na szczęście już niedługo, bo za rok kolejne. Mam nadzieję, że najedliście się równie obficie jak ja i że równie mocno jesteście zadowoleni z prezentów, które Święty Mikołaj dla Was przygotował. Mnie w tym roku Mikołaj zaskoczył. Chyba uznał, że byłam bardzo grzeczna. Pokażę Wam kilka prezentów z cyklu 'kosmetyczne'. Już za trzy dni Nowy Rok także pragnę Wam od razu złożyć najserdeczniejsze życzenia. Życzę Wam kochani aby spełniły się Wasze marzenia i aby wszystko co robicie sprawiało Wam radość i satysfakcję. Bądźcie zawsze dobrej myśli i pełni nadziei, że ten nowy nadchodzący 2014 rok będzie lepszy! Szampańskiej zabawy!


NOUBA, ok. 80 zł.



Puder prasowany w kompakcie firmy NOUBA. Mój jest w odcieniu 1, idealnym jak dla mnie na zimę. Będę go łączyć z podkładem REVLON w tym samym odcieniu i na pewno dam znać jak się spisuje. Słyszałam o nim parę opinii ale jak wiadomo samemu trzeba spróbować żeby móc coś na ten temat powiedzieć.

HAKURO H52, ok. 35 zł.


Pędzel Hakuro H52 stworzony do aplikacji podkładu, różu i bronzera został wykonany z włosia syntetycznego. Jest tak miły w dotyku, że wciąż nie mogę wyjść z podziwu że go do tej pory nie kupiłam. Jestem tak zachwycona z tego prezentu, że nie mogłam o nim nie napisać. Po pierwszym użyciu widać ogromną różnicę w wykończeniu makijażu. Naprawdę - jestem w szoku! 

HAKURO H55, ok. 40 zł.


Pędzel HAKURO H55 to aplikator do nakładania pudrów sypkich, mineralnych czy też prasowanych. W dotyku jest bardzo milutki i doskonale rozprowadza puder na twarzy. Wykonany z włosia syntetycznego tak jak H52.



Pędzle HAKURO chyba nie mają żadnych wad. Jestem zachwycona, że w końcu jestem ich szczęśliwą posiadaczką. Nie kupiłam ich do tej pory, bo przyznam że trochę żałowałam kasy... Ale teraz już rozumiem skąd taka cena. Na pewno nie zakończę swojej kolekcji na tych dwóch produktach. Mam je od kilku dni ale już mogę powiedzieć, że są to moje akcesoria niezbędne w codziennym makijażu. Nie zamienię ich na nic! Idealne i profesjonalne wykonanie to ogromna zaleta tych pędzelków. Łatwe w pielęgnacji, przyjemne dla twarzy i co najważniejsze nie odkształcają się czego chcieć więcej? :-)   



POZDRAWIAM!

PF <3

4 komentarze:

  1. Obydwa pędzelki są na mojej noworocznej chciejliście! :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba byłaś naprawdę grzeczna ;)
    Lubię Hakuro, ale ostatnio postawiłam na Real Techniques.

    OdpowiedzUsuń
  3. Hojny ten mikolaj w tym roku :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń