wtorek, 11 grudnia 2012

Naklejki na paznokcie "Lovely"

Drogie Koleżanki!
Specjalnie dla Was przetestowałam produkt, na który byłam bardzo negatywnie nastawiona. Słyszałam o nim same złe opinie... ale bardzo mile się rozczarowałam! Podobno "samoprzylepki" rwały się, ciężko było je nakleić, tworzyły się bąble i odklejały się po kontakcie z wodą. Jednak wszystko sprawdziłam i stwierdzam, że nie dotyczy to naklejek "lovely", które można kupić w drogeriach Rossman za około 8 złotych.
Można było wybrać 3 wzory: białe gwiazdki na czarnym tle, zebrę no i panterkę, która spodobała mi się najbardziej. Na allegro można znaleźć mnóstwo innych wzorów. Trzeba jednak zwrócić uwagę na kilka ważnych rzeczy. A najważniejsze, aby naklejki nie rozpuszczały się w wodzie, bo moim zdaniem mija się to z celem. Moim zdaniem warto jest spróbować opisywanych dziś "lovely", które dostają piątkę z plusem.

Ta metoda zdobienia paznokci bardzo mi się spodobało i myślę, że na tym jednym produkcie nie zakończę przygody z naklejkami. Oczywiście o wszystkim napiszę i wystawię szczerą opinię.

A poniżej zaprezentuję Wam jak powinno się z "lovely" postępować, by trzymały się jak najdłużej. Moja panterka wytrzymała aż TYDZIEŃ!


"Zabieg" rozpoczynamy od dokładnego umycia i osuszenia dłoni, bez smarowania ich jakimikolwiek kremami. Otwieramy i wypakowujemy naklejki (1). Zmywamy lakier z paznokci, odpychamy i wycinamy skórki (2). Paznokcie delikatnie piłujemy (3) i polerujemy (4). Możemy przetrzeć je wacikiem nasączonym odtłuszczaczem, bądź zwykłym zmywaczem do paznokci. "Samoprzylepki" znajdują się pomiędzy dwoma foliami (5). Wyjmujemy jedną, odpowiednią do rozmiaru paznokcia (6).


Dopasowujemy uprzednio wybraną odpowiednią naklejkę i naklejamy ją na paznokieć (7). Później dokładnie je przyklejamy z każdej strony dociskając (8,9), metalowym pilnikiem, patyczkiem do uszu, bądź radełkiem. Następnie zakańczamy nakładanie przez ucięcie naklejki na końcu paznokcia (10). Na koniec nakładamy lakier bezbarwny - Top Coat (11).
! Ważne, aby dobrze pomalować końce paznokci (12), aby nasze wzorki wytrzymały jak najdłużej.


Efekt końcowy jest naprawdę ciekawy :)
Nałożenie "lovely" zajęło mi około 10, 15 minut, a jestem pewna, że pomalowanie paznokci w taki sposób zajęłoby mi dużo więcej czasu i nie byłoby to wykonane tak równo. 

Myślę, że jest to naprawdę fajne rozwiązanie, kiedy nie mamy czasu może nie na samo malowanie paznokci, ale na ten okres wysychania ;)
 
K.

13 komentarzy:

  1. Osobiście nie lubię naklejek, jakoś nie mam cierpliwości do ich naklejania ;d aczkolwiek u Ciebie efekt jest całkiem zadowalający ;)

    Zapraszam do mnie na konkurs, w którym wygrać można zestaw kosmetyków firmy ORIGINAL SOURCE NIE ZAWIERA RUTYNY! http://nitkafashion.blogspot.com/2012/12/zapewne-wiekszosc-z-was-miaa-stycznosc.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  3. Dziękuję :)
    Wystarczy samemu spróbować.
    Naprawdę nic trudnego!

    OdpowiedzUsuń
  4. ładnie to wygląda ;*

    zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
  5. o kurcze, świetnie to wygląda! :o właśnie nie byłam przekonana do tych wszystkich naklejek, bo też się o nich nasłuchałam, że są do niczego itd, ale może jednak warto spróbować. idzie sylwester, więc może poszukam jakiegoś ciekawego wzoru :)
    pozdrawiam, katherine

    OdpowiedzUsuń
  6. a powiedz mi długo Ci się utrzymują na paznokciach?? Bo ja w tamtym roku na sylwestra sobie zrobiłam i już przed 12 zaczęły mi sie odklejać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpowiem Ci szczerze, że naprawdę się długo trzymały. To było około 4, 5 dni!
      Przy zakupie takich naklejek trzeba zwrócić uwagę, czy nie zdejmuje się ich przez wymoczenie w wodzie, bo jeżeli tak to nie ma co na nie nawet patrzeć... wiadomo, że jak jesteśmy na imprezie, to myjemy ręce.

      Naklejki "Lovely" zdejmuje się jak lakier do paznokci, za pomocą zwykłego zmywacza, bądź acetonu.

      Usuń
  7. fajny efekt i jestem pod wrażeniem ile naklejki wytrzymały na paznokciach:)

    OdpowiedzUsuń